RAJ DLA SROCZEK - CZYLI LIMITOWANA PALETA GLAMBOX EDYCJA I

by - 30 listopada






Raj dla sroczek, czyli pierwsza limitowana paleta GlamBOX edycja I trafiła w moje ręce!😊 Jaram się jak pochodnia, bo lubię błysk na oku. Hania zrobiła znowu kawał dobrej roboty, ale na szczegóły zapraszam niżej.





Często oglądam kanał Hani na YouTube (digitalgirlworld13) i jak tylko pojawiło się powiadomienie na moim mailu, o nowym filmiku, w którym Hania wspomina o tym, że do sprzedaży wchodzi limitowana paletka cieni, oczęta się zaświeciły, oko do męża puściłam, no i poszło zamówionko.. 

Z niecierpliwością czekałam na przesyłkę, bo zapowiedziane było, że pierwsze sztuki wyjadą ze sklepu po 15 listopada. O zgrozo, toż to za 4 dni dopiero, a ja tu nóżkami tupiem i chcem już ją u siebie mieć😊 Mąż się śmieje ze mnie, że jak dziecko jestem i swoją zabawkę chcę już teraz, zaraz, natychmiast. No myślałby kto, że jak on na coś czeka to taki cierpliwy i pokorny. Taa, jasne😉

Nadszedł w końcu ten dzień! Dzwoni kurier - raz, drugi..Trzeci raz nie zadzwonił, bo ja oddzwoniłam..Akurat nie miałam telefonu jak dzwonił przy sobie i ten mi mówi, że "on już dzisiaj nie przyjedzie, bo pojechał w inną stronę, będzie jutro". Nosz kur..czaczek😌 No nic moja wina, do jutra wytzymam przecież:P

Wstaję rano, z myślą, że to już dziś przyjdzie, otworzę ją, pomacam, może coś zmaluje..:D Ale co? Mija godzina za godziną, a tu telefonu nie ma😓 Już tracąc pomału nadzieję, słyszę dzwonek w komórce. Biegnę. To on!!!!:) Jeszcze mnie chyba nigdy tak głos kuriera nie ucieszył😉 Będzie zaraz, mam wyjść pod bramę. Szybko wskakuję w kurtkę i pędze. Przyjechał. Nie wiem czy przystojny był, czy nie, nie miało to w tej chwili dla mnie znaczenia. Odbieram, wszystko z przesyłką w porządku, dziękuję i pędze na pięterko (mieszkamy na piętrze żeby nie było jakiś skojarzeń;)) Mam ją!! Jest moja!😍 Pudełeczko, w które była zapakowana, prezentowało się tak:







Takie zwykłe, tzw. szare, niepozorne pudełeczko, a w środku takie cudeńka!! 






No ale przejdźmy do rzeczy.

Paleta zawiera 12 cieni - kompozycja kolorów matowych - jest ich 5, metalicznych - jest ich też 5 i 2 duo chrome. Cienie dostajemy w nowej wersji magnetycznej palety (w sklepie glamshop są jeszcze 2 starsze wersje glamboxa: duży glambox, któr mieści ok. 40 okrągłych cieni oraz mały glambox, który mieści ok. 15 cieni) 


Ja ze sklepu glamshop miałam jak dotąd 3 cienie z wcześniejszych kolekcji: holo, kosmiczna pieczarka i szare bordo.



Metaliczny fioletowo liliowy cień. Trzeba nauczyć się go używać - raz wygląda lepiej nałożony na mokro, innym razem palcem. Gdy już opanujemy technikę jego nakładania, potrafi każdy makijaż zamienić w coś świetnego, ponieważ całkowicie zmienia kolor bazowego cienia.




Błyszcząco metaliczny cień o kolorze ciężkim do zdefiniowania. Można by określić jako szaro brązowo fioletowy. Świetnie wygląda zarówno nałożony sam, jak i na inny bazowy kolor.




Matowy cień do powiek. Chłodny odcień szarego borda. Fajnie można stopniować nim kolopr na powiece, w zależności jaki efekt chcemy uzyskać. Ja najbardziej lubię go używać w załamanie powieki.


Dobra, ja tu gadu gadu (a raczej pisu pisu😄)a przecież mowa miała być o najnowszej palecie.


Zaczynając od górnego lewego boku paletki cienie przedstawiają się następująco:



Jogurt to matowy cień o odcieniu kości słoniowej. Idealnie nadaje się do podkreślenia łuków brwiowych, chociaż ja też używam go w kąciku oka, gdy chcę matowe wykończenie.





Balerina to metaliczna biel, cień rozświetlający. Idealnie nadaje się do rozświetlenia kącika oka.






Lambada to pierwszy z duochromów w paletce, ciepły pomarańczowy odcień opalizujący na różowo.






Blada brzoskwinia to matowy cień o odcieniu jasnej brzoskwini. Ciepły kolor, który można użyć w każdym makijażu.







Coca cola to matowy cień w kolorze ciemnego fioletu z odrobiną brązu.







Jaś fasola to cień lekko metaliczny o głębokim czerwonym odcieniu fioletu. Kolor bardzo specyficzny, ale bardzo ładny.







..bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży.. Na widok tego cienia od razu w myślach nuci się tą piosenkę 😉
Bursztynek, bursztynek to metaliczny cień w odcieniu złota. Bardzo fajny kolor, którym możemy rozjaśnić nawet najmroczniejszy makijaż oka.








Cappucino to kolejny matowy cień w kolorze brązu złamanego szarością. Idealnie nada się do rozcierania załamania czy też konturowania oka. Ja go często używam też jako bazę pod inne cienie, gdy nie mam zbytnio czasu na bawienie się w cieniowania itp.






Orzech kokosowy to metaliczny cień o odcieniu ciepłego brązu.




Nudziara to drugi z duochromów o beżowym odcieniu opalizujący na różowo i srebrno. Nie wiem skąd akurat taka nazwa tego cienia, gdyż nudziara wcale nie jest taka nudna, jakby na to wskazywała nazwa😉






Pantofelek to metaliczny odcień chłodnego różu.






Ostatnim w palecie jest winny!!! Jest to matowy cień w odcieniu wina.

W zestawieniu ze sobą cała kolekcja cieni GlamBOX edycja I przedstawia się tak:


Uważam, że jest to paletka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Można nimi wykonać zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy. Mniej odważni mogą iść w odcienie brązu i złota, a kto lubi zaszaleć na oku na pewno będzie zachwycony fioletowo winnymi kolorami. 

Mi osobiście ta paletka skradła serce i nie żałuję ani jednej wydanej na nią złotówki. W tych cieniach fajne jest to, że na oku można stopniować kolor i nie grozi nam efekt pandy, z którym często trudno się uporać. Nic tylko pogratulować Hani kolejnych udanych "dzieci"😌

Na koniec chciałam Wam pokazać delikatny makijaż, który na szybko zrobiłam tymi cieniami gdy je tylko odpakowałam.
Wybaczcie nieogarnięte brwi, ale nie wychodziłam z domu, to się nie bawiłam z nimi (choć jak tak patrzę, to do zdjęcia mogłam je chociaż przeczesać😃)




Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opinii: czy macie te cienie? czy jesteście z nich zadowolone? a może posiadacie inne z kolekcji glam shadows? Wszelkie opinie mile widziane.

Zapraszam również na swatche w takiej wersji😉




You May Also Like

7 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. O tak kolory piękne i ciekawie dobrane😊 Myślę, że paletka będzie służyć długo😊

      Usuń
  2. Wow! Cudowne cienie! W takich momentach bardzo żałuję, ze nie potrafię sie malować cieniami:-(
    Widziałam, ze od jutra startujesz z blogmasami tak jak Ja! :-) Mam nadzieje, ze będziemy sie odwiedzać i wspólnie inspirować:-)
    Buziaki!!!
    www.pauladowlasz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze do niedawna, jeżeli już, to malowałam powiekę jednym cieniem i starczało😉 Ale jakoś tak mnie któregoś dnia naszło, żeby zakupić sobie paletkę z większą ilością kolorów i tak się zaczęło..Mam już 4 paletki plus te kilka cieni pojedynczych i myślę, że to nie koniec😄 A malować oko większą ilością cieni niż jeden cały czas się uczę-ze skutkiem lepszym lub gorszym.
      Ano ruszam z blogmasami-mam nadzieję, że podołam. Chętnie poinspiruje się Twoimi wpisami na blogu. Idę zerknąć i zostawić jakiś znak swojej wizyty😉

      Usuń
  3. Oj też czaję się na Glam Shadows <3 Gdyby nie fakt, że mam całą szufladę w toaletce zapełnioną paletami (o pojedyńczych cieniach nawet nie wspomnę) to bym w ciemno brała :D
    Będę zaglądać na blogmasy, też biorę udział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda to się nie ma co czaić, tylko brać póki są;) Wykorzystasz na pewno-nie na sobie, to na klientkach.
      Również będę do Ciebie na blogmasy zaglądać:) Już tylko kilka godzin pozostało do startu..Damy radę!:)

      Usuń
  4. Lubię takie kolorki :) Pięknie wykonany makijaż:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi bardzo, że tu jesteś. Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii. Jeśli Ci się spodobało, pozostań na dłużej.