Kwartalnik#1 ➧➧ Ulubieńcy ostatnich miesięcy ❧ Top10

by - 08 kwietnia


Witajcie.
Święta, święta i po świętach. Jak żyjecie? Święta się skończyły i pogoda się zrobiła ładna. Ehh. Oby na dłużej. Ale nie o pogodzie tu przyszłam nawijać. Cały zeszły rok się zbierałam by zacząć serię ulubieńców, jednak nie używam na tyle różnych rzeczy, by pisać o tym co miesiąc. Postanowiłam więc to robić w formie kwartalnika, co oznacza, że co 3 miesiące pojawi się post z ulubieńcami. Przedstawiam Wam zatem produkty, po które najchętniej sięgałam w pierwszych trzech miesiącach tego roku.

Aby było przejrzyściej, podzieliłam ulubieńców na dwie kategorie: Top10 kolorówka oraz Top10 pielęgnacja.

Top10 kolorówka:
  • podkład
Podkład do twarzy Eveline Cosmetics Liquid Control HD Long Lasting Formuła 24H kolor 010 Light Beige
Trafił w moje ręce podczas jesiennej promocji w Rossmannie. Kilka podejść do niego miałam, jednak nie na dłużej, bo wolałam lekki makijaż mineralny. Zimą jednak, minerały to było dla mnie za mało, podczas mrozów wolę mieć treściwszy podkład na twarzy. Wtedy w łaskę popadł Eveline Liquid Control HD - wodnista konsystencja przyjemnie rozprowadza się na twarzy (preferuję gąbeczkę), długo utrzymuje, cienka warstwa daje średnie krycie (w przypadku tego podkładu ma zastosowanie zasada: im mniej, tym lepiej), pod koniec dnia wygląda nadal dość dobrze, produkty do konturowania utrzymują się na nim cały dzień. Minimalnie ciemnieje, choć na twarzy jest to mało zauważalne (dużo bardziej widać to na dłoni).

  • puder
Półtransparentny puder matujący Wibo Fixing Powder 🔃 Puder prasowany Deborah Milano Cipria Formula Pura nr 02
W zależności od dnia i od tego na jaki rodzaj pudru miałam ochotę używałam prasowanego lub sypkiego. Sypki puder Wibo Fixing Powder jest w mojej kosmetyczce już dłuższy czas. Co jakiś czas do niego wracam, między nami jest trudna miłość. Jest dzień, gdy pięknie wykańcza makijaż, innym razem psuje cały efekt. Mimo to lubię go i był to najczęściej używany przeze mnie puder sypki w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Ma przyjemny zapach, który ulatnia się tuż po aplikacji. Na uwagę zasługuje fakt, że lubi czasem nieco zaróżowić kolor podkładu (w zależności od karnacji, może być to jego plusem, jak i minusem).
Puder prasowany Deborah Milano Cipria Formula Pura to produkt po który chętnie sięgam, choć ma dość ciemny odcień (będzie idealny na lato przy za jasnych podkładach). Trafił w moje ręce również podczas jesiennej promocji w Rossmannie (z innymi produktami tej marki, o których na dniach pojawi się post). Z większością podkładów się dogaduje, pachnie cynamonem (dla mnie to duży plus, bo uwielbiam ten zapach) i jego zapach jest wyczuwalny przez większość dnia. Minus, że dość szybko zepsuło się zamknięcie, ale to pewnie wina tego, że nosiłam go w torebce i niezbyt uważałam.
  • konturowanie
Duo do konturowania I 💙Makeup Bronze and Glow 🔃 Róż mineralny Annabelle Minerals w odcieniu Romantic
Przez ostatnie 3 miesiące namiętnie męczyłam duo do konturowania z I💙Makeup Bronze and Glow. Wszystkie inne bronzery i rozświetlacze poszły w odstawkę. Bronzer mimo ciepłego odcienia świetnie sprawdza się do lekkiego konturowania. Lubię używać go też do podkreślenia załamania powieki. Rozświetlacz w złotym odcieniu świetnie komponuje się z bronzerem. Oba produkty utrzymują się cały dzień. Niestety zamknięcie szybko pękło i nie trzyma. Do kompletu najchętniej sięgałam po matowy róż mineralny Annabelle Minerals w odcieniu Romantic. Lubię takie delikatne, lekko 'pinkowe' podkreślenie policzków. Odkąd zamówiłam zestaw próbek Annabelle Minerals, ten róż jest w niemalże ciągłej eksploatacji.
  • tusz do rzęs
Deborah Milano Mascara Formula Pura Volume Estremo kolor Nero Black
Tusz ten jest ze mną też od października. Początkowo byłam nim lekko przerażona, bo ma dość pokaźną, tradycyjną szczotę (a ja to zwolenniczka tych silikonowych jestem), jednak Mascara Formula Pura bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i używałam jej non stop (aż żal, że to już jej ostatnie tchnienie i trzeba będzie inny tusz z zapasów otworzyć). Pięknie wydłuża i pogrubia rzęsy, nie skleja ich, a tego przy dużej szczotce się obawiałam, utrzymuje się na rzęsach cały dzień. Jedyny jej minus (dla innych może być to plus), to że nie nadaje się do dolnych rzęs. Ja mam swoje dosyć długie i wytuszowane tą mascarą, dodatkowo wydłużone, wyglądają nieco karykaturalnie.
  • makijaż oka
Utrwalająca baza pod cienie Cashmere 🔃 Cień do powiek Annabelle Minerals w kolorze Ice Cream
Zazwyczaj jako baza pod cienie ląduje na moim oku korektor pod oczy. Jednak ostatnio, z uwagi na fakt, że bardzo rzadko tego produktu używałam (jakoś moje okolice pod oczami lepiej się prezentują bez tego kosmetyku) często sięgałam po bazę pod cienie Cashmere. Produkt bardzo fajny, kremowa konsystencja z lekkim błyskiem. Użyta w pojedynkę wyrównuje koloryt powieki i nieraz tak ją stosowałam, użyta pod cienie trzyma je w nienaruszonym stanie przez cały dzień. Do kompletu lubiłam użyć cienia mineralnego Annabelle Minerals w kolorze Ice Cream. Na co dzień lubię naturalny, szybki look, więc jeśli nie podkreślałam oka tylko bronzerem, to stosowałam właśnie ten cień.
  • brwi
Ciemnobrązowa wodoodporna kredka do konturowania brwi oraz ciemnobrązowa maskara do brwi Lovely w odcieniu nr 2
Kolejne produkty zakupione na jesiennej promocji w Rossmannie. Tanie, dobre, utrzymują włoski w ryzach przez cały dzień, kredką można ładnie dorysować te brakujące. Na uwagę zasługuje fakt, że maskara ma lekko metaliczne wykończenie - mi to zupełnie nie przeszkadza, bo nie rzuca się to bardzo w oczy, jednak przy jaśniejszym odcieniu może być to bardziej widoczne.
  • usta
Pomadka do ust Deborah Milano Formula Pura kolor 03 Rossetto
Mam ją od października. Mój stan ust tej zimy był dramatyczny (w życiu takich problemów nie miałam z ustami), więc głównie same balsamy lądowały na ustach, jednak gdy już miałam ochotę na małe szaleństwo, w ruch szła pomadka do ust Deborah Milano Formula Pura. Kolor boski, idealny na co dzień, ale też do wieczorowych makijaży będzie odpowiedni. Trwałość nie jest wielogodzinna, wiadome, bo to nie jest zastygająca pomadka, jednak i tak pigment utrzymuje się na ustach dość długo. Jest na tyle komfortowa na ustach, nie wysusza ich, że wybaczam jej wszystko.

Czas na Top10 pielęgnacja:
  • produkty do mycia twarzy
Marion Węglowy żel micelarny do twarzy 🔃 Avon Nutra Effects Odświeżający żel do mycia twarzy w piance
W zależności od potrzeb danego dnia stosowałam zamiennie dwóch produktów. Węglowy żel micelarny Marion bardzo fajny produkt, aż jestem zaskoczona, bo w Biedronce kupiłam go za jakieś 6 zł. Lubię w nim to, że można używać go na sucho i równie dobrze domywa twarz z zanieczyszczeń. Nie wysusza.
Żelu do mycia twarzy w piance Avon najczęściej używam do zmycia maseczek, ale nieraz używałam go w standardowym zastosowaniu i równie dobrze się spisywał. Świetnie sobie radzi ze zmyciem olejku do demakijażu.
  • demakijaż
Woda micelarna Allverne
Woda micelarna Allverne trafiła do odkryć 2017 roku. Wyparł mojego dotychczasowego ulubieńca wśród płynów micelarnych Bioliq. Łatwo zmywa makijaż, nie podrażniając przy tym skóry, radzi sobie też z demakijażem oczu.

Pur Bleuet dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka Yves Rocher
Pur Bleuet dwufazowy płyn do demakijażu oczu Yves Rocher to produkt, którego dawniej bardzo dużo używałam, ostatnio przypomniałam sobie jego działanie dzięki wygranej w rozdaniu u BetkaMówi. Produkt domywa każdy makijaż, każdy nawet wodoodporny tusz,  bez konieczności większego pocierania. Nie podrażnia, nie uczula.

Tami Bawełniane chusteczki kosmetyczne do pielęgnacji twarzy
Bawełniane chusteczki kosmetyczne Tami. O tym produkcie już tyle słów było na blogu przy okazji haulów zakupowych, czy odkryć roku 2017, że nie będę się powtarzać. Krótko napiszę: są najlepsze!
  • tonik
Marion Tonik Esencja nawilżająca Japoński Rytuał
Tonik Esencja nawilżająca Japoński rytuał Marion. Produkt, którego używam codziennie rano i wieczorem. Nie mam mu nic do zarzucenia. Przyjemnie odświeża, nawilża i jest tani.
  • serum
Bielenda Super Power Mezo Serum aktywne serum korygujące 

 Aktywne serum korygujące 
Super Power Mezo Serum Bielenda to produkt, o którym pisałam recenzję. Znajdziecie ją 💨 tutaj. Ale nie wiem czy słyszałyście najnowszego newsa: serum to jest podobno wycofywane ze sprzedaży i na jego miejsce ma się pojawić coś innego. Będę musiała zrobić jakiś zapas.
  • krem pod oczy
Krynickie Spa Rozświetlający krem pod oczy ProRedCare
Rozświetlający krem pod oczy Krynickie Spa przyjemnie ochładza okolice pod oczami, rozświetla (w ogóle to przypadkiem zupełnie odkryłam, że ma on drobinki), nie rolują się na nim produkty do makijażu, jest wydajny.
  • krem do twarzy
Ava Laboratorium Krem z kwasem hialuronowym
Krem z kwasem hialuronowym Ava trafił do mnie w TrustedBoxie. Stosuję go zarówno na noc, jak i często na dzień. Twarz po nim jest przyjemnie miękka, nadaje się pod makijaż.
  • peeling
Sylveco Odżywcza pomadka do ust z peelingiem
Odżywczą pomadkę do ust z peelingiem Sylveco zakupiłam z nadzieją na poprawę mojego fatalnego stanu ust zimą (pierwszy raz w życiu takie problemy z ustami i ich okolicami miałam). Używam zazwyczaj rano i wieczorem i na pewno to nie będzie pierwsze i ostatnie opakowanie. Kusi mnie wersja z miętą.

Tak przedstawiają się ulubieńcy ostatnich trzech miesięcy, czyli produkty po które najchętniej i najczęściej sięgałam. Znacie któryś z nich?
💋

You May Also Like

14 komentarze

  1. Bardzo ciekawi ulubieńcy, żadnego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepszy czas żeby któryś z nich poznać🙂

      Usuń
  2. Kupiłam ten podkład z Eveline niedawno. Będę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam podkład Eveline, ale w kolorze 005. Użyłam dwa razy i mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zauważyłam, że jego im mniej nałożymy tym lepiej wygląda.

      Usuń
  4. Paletkę MUR i żel Marion też uwielbiam :) Za to pomadka z Sylveco mnie nie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wersję miętową warto spróbować? Jak dla mieć jest nieco inna.

      Usuń
  5. Mi ta baza pod cienie się nie sprawdziła ponieważ moje powieki bardzo się przetłuszczają i potrzebuję czegoś mocniejszego lub kremowego zastygającego. Polecam również cienie w kremie jako bazę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko dla każdego, na szczęście jest w czym wybierać🙂
      Robiłam kilka podejść do kremowych cieni w roli bazy, ale nie dla mnie ten trik.

      Usuń
  6. Wszystkie kosmetyki nawiązujące wyglądem do czekolady od razu wpadają mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś puder Wibo, ale nie byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi bardzo, że tu jesteś. Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii. Jeśli Ci się spodobało, pozostań na dłużej.