Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Strona główna
  • O autorce
  • Beauty
    • pielęgnacja
    • recenzje
    • paznokcie
    • denko
    • beautybox
  • Lifestyle
    • inspiracje
    • diy
    • haul
    • zapachy
  • Po mojemu
    • pomyślane
    • plenerowo
  • Inne
    • Aliexpress
    • Blogmas
  • Kontakt
Facebook Instagram

           ...  oczami Czarnej Kretki


Witajcie,

Oj dawno nie było u mnie na blogu ShinyBoxa. Ostatnie pudełko jakie zakupiłam, była to edycja lipcowa, po której przerwałam subskrypcję. W tym miesiącu skusiłam się, bo to edycja świąteczna, była szansa na fajne produkty z tej okazji, a poza tym wykorzystałam promocję -50% na pierwsze pudełko. co znalazło się w środku? Przechodzimy do zawartości.

Jeszcze w ramach informacji, grudniowe pudełko dostępne było w trzech wersjach:
  • zestaw standard, w którym znalazło się 5 produktów + 2 upominki,
  • zestaw XXL, w którym znalazło się 7 produktów + 2 upominki  [powiększone pudełko dostawały osoby, których czerwcowe pudełko było co najmniej drugim pudełkiem w ramach subskrypcji lub pakietów],
  • zestaw VIP, w którym znalazło się 9 produktów + 2 upominki  [VIPem staje się ten, kto ma z góry wykupiony pakiet na 12 miesięcy, lub jego subskrypcja trwa min. 6 miesięcy].
Z racji, że nie miałam aktywnej subskrypcji, moje pudełko było w wersji standardowej. Oto co się w nim znalazło.


BARNANGEN, ŻEL POD PRYSZNIC
mix rodzajów, produkt pełnowymiarowy, cena: 24,99 zł za 400 ml

Lekka niczym chmurka piana pielęgnującego żelu pod prysznic delikatnie i skutecznie czyści normalną i suchą skórę oraz delikatnie ją pielęgnuje. Pomaga utrzymać jej naturalne nawilżenie i sprawia, że staje się ona aksamitnie gładka.

Trafił mi się żel z mlekiem owsianym oraz 5% ochronnego Cold Cream. Mam wrażenie, że ostatnio w każdym boxie urodowym znajdują się kosmetyki tej marki. Trochę słabe. Żel się zużyje, wiadome, ale szału nie ma. Plus za kremową konsystencję, którą zimą preferuję najchętniej.


EFEKTIMA, PEELING + MASKA DO DŁONI
produkt pełnowymiarowy, cena: 2,56 zł za szt.

Skuteczny i błyskawiczny peeling do rąk. Doskonale złuszcza obumarłe warstwy rogowe naskórka oraz poprawia mikrokrążenie krwi. Innowacyjny preparat stworzony na bazie wyciągu z aceroli - najbogatszego naturalnego źródła witaminy C. rozjaśnia przebarwienia oraz sprawia, że nawet bardzo przesuszone i zniszczone dłonie stają się miękkie i aksamitnie gładkie.

Serio? To jest produkt pełnowymiarowy w świątecznym pudełku? Ja rozumiem, gdyby to był dodatek w formie upominku, ale jako główny produkt pudełka, to trochę słabo.


FOODS BY ANN, POCKET ENERGY BAR
nowość, pełnowymiarowy produkt, cena: 3,89 zł za 35 g

Idealne dla tych, którzy żyją kreatywnie i potrzebują szybkiego, a jednocześnie zdrowego i pysznego źródła energii. Odpowiednio dobrane składniki nie tylko zaspokoją głód i pobudzą do działania, ale także pozytywnie wpłyną na funkcjonowanie organizmu.

Baton owocowy z orzechami kokos&banan. Opinia jak powyżej. Nie będę się powtarzać.


Produkty wymienne 1 z 3 

1. MACADANIA PROFESSIONAL, ZESTAW EPROUVAGE GET HOOKED FORTIFYING
travel size, cena: 30,00 zł za zestaw

W zestawie: spray zwiększający gęstość i objętość oraz maska wzmacniająca, a także upominki - szampon i odżywka wzmacniająca.

2. TERMISSA, MIX KOSMETYCZNY
produkty pełnowymiarowe, cena: 18,35 zł - 38,35 zł za produkt

Termissa to pierwsze ekologiczne dermokosmetyki z wodą termalną z Podhala zawierającą największe bogactwo składników mineralnych o udowodnionych właściwościach pielęgnacyjnych i leczniczych.

3, THE SECRET SOAP STORE, KREM Z MASŁEM SHEA
produkt pełnowymiarowy, cena: 19,99 zł za 30 ml

Idealny na zimę, torebkowy krem z masłem shea o zapachu pomarańczy do skóry suchej i podrażnionej, Łatwo przenika w szorstki naskórek, odżywiając go.

Trafił mi się pierwszy zestaw do włosów. Na kilka użyć spray i maska starczy.


LABORATORIUM KOSMETYKÓW NATURALNYCH FARMONA / IDEEPHARM INSTYTUT DERMOKOSMETYKÓW
mix produktów kosmetycznych, cena: 10,50 zł - 48,00 zł za produkt

Misja Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona to wytwarzanie wysokiej jakości wyrobów kosmetycznych spełniających wymagania użytkowe i estetyczne przy zastosowaniu technologii bezpiecznych dla środowiska. Podstawą wszystkich produktów Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona są naturalne składniki aktywne, standaryzowane ekstrakty o wysokim stopniu czystości ekologicznej - w optymalnych stężeniach dla zapewnienia skuteczności i bezpieczeństwa stosowania.

Misja Instytutu Dermokosmetyków Ideepharm koncentruje się wokół wartości "idea zdrowej pielęgnacji". Firma korzysta z laboratorium badawczo-rozwojowego, które prowadzi badania, monitoruje trendy rynkowe, poszukuje innowacji w kosmetykach. Wszystko po to, aby produkowane dermokosmetyki mogły sprostać największym normom jakościowym i przede wszystkim wymaganiom klientów.

W moim boxie znalazł się kremowy peeling myjący Farmona o zapachu ananasa&kokosa. To połączenie zapachowe nie do końca do mnie przemawia, ale zobaczymy jak to będzie w kontakcie z wodą i skórą.

Pudełko XXL powiększone było dodatkowo o następujące kosmetyki:

KUESHI, PEELING DO CIAŁA BANANOWY LUB TRUSKAWKOWY
produkt pełnowymiarowy, cena: 61,00 zł za 500 ml

Peeling usuwa martwe komórki skóry i stymuluje proces odnowy komórkowej. Chroni naturalną strukturę skóry. Dzięki swej formule wzbogaconej naturalnymi ekstraktami pozostawia skórę gładką i miękką.

BARNANGEN, BALSAM DO CIAŁA NAWILŻAJĄCY
mix rodzajów, produkt pełnowymiarowy, cena: 34,99 zł za 400 ml

Zainspiruj się szwedzką naturą i tradycjami. Założona w 1868 roku marka Barnangen znana jest ze swojego kultowego mydła w kostce. Jego receptura stała się inspiracją do stworzenia formuły Cold Cream, aby zapewnić Twojej skórze ochronę, dzięki której poczujesz się po prostu dobrze. Odkryj balsam do ciała, który łagodzi wrażliwą skórę dla długotrwałej aksamitnej miękkości.

Pudełko VIP powiększone było dodatkowo o:

EXCLUSIVE COSMETICS, HYDROŻELOWE PŁATKI POD OCZY Z OLEJEM ARGANOWYM
produkt pełnowymiarowy, cena: 4,99 zł za zestaw

Hydrożelowe płatki zawierają odmładzający olej arganowy oraz koncentrat intensywnie nawilżających składników aktywnych.

Produkt wymienny 1 z 2 DELIA

NAWILŻAJĄCY KREM BB KORYGUJĄCY NIEDOSKONAŁOŚCI CERY
produkt pełnowymiarowy, cena: 10,00 zł za 30 ml

Krem BB zapewni multifunkcyjną pielęgnację twarzy. Łączy cechy podkładu z intensywną pielęgnacją odmładzającą.

PODKŁAD ALL DAY PERFECT
odcień 01, produkt pełnowymiarowy, cena: 14,99 zł za 30 ml

All Day Perfect to jedyny w swoim rodzaju podkład kryjąco-matująco-wygładzający. Innowacyjna formuła 3 w 1 zapewni wygładzający efekt bazy kryjącym podkładem i matującym pudrem.


Szukam jeszcze w boxie tych 2 upominków, które miały być dodatkiem.. Wychodzi, że jest to próbka kemu do rąk Orphica Touch oraz ulotki z kodami rabatowymi (20% na kosmetyki Orphica - KOD SHINY, pocztówka z 35% rabatem na ręcznie robione świece Max Benjamin - KOD SHINYBOX [a może ta pocztówka to jest ten drugi upominek?], 15% na produkty Foods by Ann - KOD SHINY12, 30% na pierwsze zamówienie w sklepie secret-soap.com - KOD SHINYMAGIC). No mogli się wysilić i chociaż dorzucić jako upominek świeczkę zapachową lub wosk. Z kodów nie skorzystam.

I tak przedstawia się zawartość grudniowego pudełka ShinyBox Where the Magic happens. Szczerze? Szału nie ma. Myślę, że najbardziej zadowolone mogą być osoby, które dostały pudełko XXL, bo peeling i balsam do ciała ratują w pewien sposób to pudełko. Standardowa wersja nie zachwyca (wręcz jest słaba), a i klientki VIP na pewno liczyły na coś więcej. Zeszłoroczna edycja była zdecydowanie bardziej udana! Wartość mojego pudełka to ok. 70zł.. Nie wiem czy śmiać się czy płakać!? Biorąc pod uwagę fakt, że pudełko kosztowało mnie tylko (i aż) 25zł, to jakoś przeboleję jego zawartość, jednak regularnej swojej ceny 49zł warte nie jest (mam oczywiście na myśli wersję standardową pudełka, którą otrzymałam). Przegryzę tą sprawę batonikiem z pudełka😅.


A Wam jak się podoba zawartość? Skusiłybyście się na niego?
💋
Share
Tweet
Pin
Share
13 komentarze

Zimowe wieczory..któż nie lubi spędzać ich pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty lub kakao, z dobrą książką. otulony ulubionym zapachem..Chyba każdy! Dzisiaj w ramach wyzwania Piękna przed świętami słów kilka o rozgrzewających zimowych zapachach.

Na hasło zimowe zapachy, pierwsze co nasuwa nam się na myśl, to zapachy kojarzące się ze świętami: zapach mandarynek, pomarańczy, cynamonu czy też świerka. Dlatego też często zdobimy dom właśnie tymi rzeczami, aby poczuć tą magię i zapach świąt. Choinka nie koniecznie musi być żywa, wystarczy w wazony powkładać kilka gałązek świerka/sosny i zapach też w domu czuć i łatwo  wystrój wymienić, gdy zacznie się osypywać.


Rozgrzewające zimowe zapachy to przede wszystkim wszelkiego rodzaju woski, świece, olejki zapachowe. Duży wybór świątecznych zapachów proponuje nam Yankee Candle. Ja w tym roku postawiłam na niewielką świeczkę (sampler) o zapachu Snow in Love (wyczuwalne aromaty drzewa iglaste i paczula). Zapachu drzew iglastych zbytnio nie czuć, zapach jest taki bardziej perfumeryjny, słodkawy, myślę, że to za sprawą paczuli, która jest dominująca. Zapach jednak bardzo przyjemny.


Drugim produktem zapachowym, który w grudniu u mnie roztacza po domu swój zapach jest świeca zapachowa z edycji limitowanej Yves Rocher. którą mam już dość długo, ale zupełnie o niej zapomniałam. Zapach Pomme Delice Apple Delight (jabłko w karmelu) jest dość ciekawy, wyczuwalne świeże jabłko subtelnie podkreślone waniliowymi nutami. Przyjemny zapach na długie, zimne wieczory.


Myślę że będąc na ostatnich przedświątecznych zakupach, jeszcze jakieś świece zapachowe wpadną do mojego koszyka, np. zapach choinki itp.

Wspominając o zimowych zapachach nie sposób wspomnieć o perfumach. U mnie od dłuższego czasu, niezależnie od pory roku, rządzi ostatnio tylko  jeden perfum: Avon Celebre. Dawniej nie mogłam go znieść, a od jakiegoś czasu go uwielbiam (chyba się starzeję 😊 albo coś w nich zmienili). Mimo, że jest to kwiatowo-owocowy, słodkawy zapach, bardziej letni, nie przeszkadza mi to w używaniu go także zimą. Kto powiedział, że zimą trzeba używać ciężkich, duszących zapachów.


A jakie są Wasze zimowe zapachy? Typowo zimowe czy wbrew wszystkiemu po prostu takie, na jakie akurat macie ochotę?
💋

Share
Tweet
Pin
Share
4 komentarze

Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas w roku, który kojarzy nam się z konkretnymi zapachami i smakami, które siedzą w naszej głowie od lat najmłodszych.

Pomarańcze i mandarynek, które w latach mojego dzieciństwa nie były tak powszechne jak teraz i czekało się na święta, aby poczuć ich smak. Ale i obecnie trzeba przyznać, że tak jak mandarynki smakują w grudniu, to w żadnym innym miesiącu nie są tak dobre. Suszone pomarańcze możemy dziś kupić gotowe, nie musimy ich suszyć sami i służą nam za ozdoby. Czasy się zmieniają, upodobania również - dawniej pomarańcze się głównie jadło, a teraz się je suszy.

Cynamon i korzenne przyprawy, to również charakterystyczne grudniowe zapachy i smaki. Wyobrażacie sobie święta bez pierników? Ja nie! Wieszamy je na choince, jemy, ozdabiamy nimi domy. Nie może ich zabraknąć.

Świąteczne wypieki, a wśród nich sernik i makowiec. Odwieczna walka w domu, czy sernik ma być z rodzynkami czy bez (najczęściej wygrywałam i był bez rodzynek). Do dziś nie może u nas braknąć sernika bez rodzynek i makowca.

Suszone owoce, najbardziej charakterystyczny zapach z dzieciństwa, który wydzielał się z zamkniętej szafki już tydzień przed wigilią. O ile nie jestem wielkim fanem kompotu z suszek, tak zupę na słodko mogę jeść litrami! Na tą potrawę czekam cały rok i nie może jej zabraknąć, gdy jedziemy na wigilię do mojej mamy. Chyba tylko ja z mamą ją lubimy, ale jest już taką tradycją, że musi być i koniec.

Karp, którego przyrządza mój brat. Jest tak genialny, że lepszej ryby w życiu nie jadłam. a swoją drogą, to ja się z rybami nie lubię (one mnie również nie lubią). Uwierzycie, że ja potrafię trafić na ości nawet w płatach śledziowych? Ile lat żyję, to jeszcze nie zjadłam kawałka ryby, w której nie byłoby choćby jednej ości. Dlatego ryby jadam sporadycznie, a karpia to tylko w wigilię.


To smaki bez których nie wyobrażam sobie świąt. A jakie są Wasze? Z czym Wam się kojarzą święta?
💋






Piąte wyzwanie zaliczone 👏
Grafika dostępna dzięki uprzejmości Mileny (makelifeperfect.pl)



Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarze

Witajcie.

Pora na kolejne, już czwarte, wyzwanie 'Piękna przed świętami'. Dzisiaj pielęgnacja stóp i dłoni zimą.

O ile latem kremuję ręce po prostu wtedy, gdy sobie o tym przypomnę, o tyle zimą mam manię kremowania. Kremy do rąk możecie u mnie znaleźć dosłownie wszędzie: w łazience, w salonie, w sypialni, w torebkach, nawet w samochodzie wożę jeden, gdybym akurat zabrała ze sobą torebkę, do której zapomniałam wrzucić kremu. Trochę to może wyglądać jak obłęd, ale co poradzę. I staram się chodzić w rękawiczkach, żeby niepotrzebnie nie przemrażać rak, bo to im nie służy.

W moim asortymencie znajduje się wiele kremów, nie będę Wam prezentować wszystkich, tylko kilka, z których najczęściej korzystam.


Ziaja kozie mleko krem do rąk i paznokci skóra sucha skłonna do zmarszczek. Intensywnie nawilża, wygładza i uelastycznia skórę dłoni, likwiduje uczucie szorstkości, wzmacnia paznokcie zmniejszając ich skłonność do rozdwajania się i łamania. Nie zliczoną ilość tubek tego kremu już zużyłam. Jest łatwo dostępny - znajdziemy do praktycznie w każdej drogerii.
Ziaja krem do rąk z proteinami jedwabiu i prowitaminą B5. Odczuwalnie nawilża skórę dłoni, doskonale zmiękcza  i wygładza naskórek, łagodzi podrażnienia dłoni, szczególnie po pracach domowych, pielęgnuje oraz wzmacnia paznokcie. Krem ten zakupiłam w aptece, jednak w drogeriach na półkach też go nieraz widziałam. Jedynym minusem kemów Ziaja, jak dla mnie, jest fakt, że dosyć długo się wchłaniają.
Silcare krem do skóry dłoni, łokci i kolan. Lekki, szybko wchłaniający się kosmetyk, który skutecznie nawilża suchą skórę gwarantując trwałą poprawę jej stanu. Chroni przed nadmiernym wysuszeniem skóry, łagodzi, odżywia, poprawia elastyczność. Kupiłam go na stronie Silcare przy okazji zakupów lakierów. Przyznam, że najbardziej się z nim polubiły moje łokcie.
AA Etnic Nature krem do rąk olejek arganowy skóra sucha i normalna. Krem intensywnie nawilża i odżywia skórę, otulając dłonie niezwykłym, zmysłowym zapachem. Dobrze się wchłania, nie pozostawiając uczucia lepkości, przynosi uczucie komfortu skórze suchej i normalnej. Kupiłam go z ciekawości w Biedronce za śmieszne pieniądze i sprawdza się całkiem dobrze.
HerbOlive Argan Oil & Olive Oil. Mini krem do rąk arganowy z oliwą z oliwek. Dobrze się wchłania, utrzymuje miękkość skóry rąk oraz dba o paznokcie. Ze względu na swój rozmiar świetny do torebki. Był w którymś z boxów urodowych.
Apis Raspberry Kiss pielęgnacyjny krem do rąk. Lekki krem do pielęgnacji dłoni z drogocennym olejem arganowym, słonecznikowym i masłem shea. błyskawicznie uelastycznia, regeneruje, wygładza i zmiękcza naskórek zapobiegając nadmiernemu wysuszaniu skóry. Bardzo ładnie i długo pachnie.
Mincer Pharma Vitamins Philosophy wzmacniające serum do dłoni i paznokci. Wysokoskoncentrowany, multiwitaminowy preparat przeznaczony do intensywnej pielęgnacji dłoni i paznokci. Działa wielokierunkowo dzięki zastosowaniu kompleksów odbudowujących fundamenty skóry oraz tarczy ochronnej. Widocznie zregenerowana oraz nawilżona skóra dłoni, mocne i zdrowe paznokcie. Produkt ten znalazł się w czerwcowym ShinyBoxie i okazał się hitem. Wchłania się momentalnie, po nocy skóra rąk jest jakby młodsza o kilka lat. Jedyny minus to wydajność - strasznie szybko się kończy.

Ręce zadbane? Pora na stopy. Jakiś czas temu w jakimś poradniku przeczytałam tekst "zadbaj o stopy zimą, to na wiosnę nie będą wymagały akcji regeneracja". Coś w tym jest. Po lecie mamy zrogowaciałe, a często wręcz popękane krawędzie stóp - efekt chodzenia w klapach, które tak kochamy w upalne dni  oraz częste pozostałości p obtarciach spowodowanych np. paskami sandałów. Zimą, gdy chodzimy w skarpetach, mamy świetną okazję, by przy okazji zregenerować skórę na stopach. Pamiętajmy o tym, że wszelkie zabiegi będą skuteczne tylko wtedy, gdy naskórek na stopach wcześniej zmiękczymy, wówczas umożliwimy wniknięcie składników regenerujących do głębszych warstw skóry. Przed nałożeniem kremu wykonajmy peeling. Stopy na pewno nam się odwdzięczą pięknym wyglądem na wiosnę.

Do pielęgnacji stóp mam niezawodny zestaw. Tak się składa, że wszystkie te produkty trafiły w moje ręce w boxach kosmetycznych. A oto i one:



Delia Cosmetics  Good Foot musujące kulki do kąpieli stóp. Kąpiel w ciepłej wodzie z dodatkiem musujących kuleczek doskonale oczyszcza skórę stóp, zmiękcza naskórek, odświeża oraz działa relaksująco na zmęczone stopy. W trakcie rozpuszczania się kulki delikatnie musują, zabarwiając wodę na miętowy kolor. Nadają wodzie delikatny aromat, czyniąc kąpiel wspaniałym, relaksującym doznaniem.
SheFoot peeling naturalny do stóp. Peeling z naturalnymi składnikami ścieralnymi (pestki oliwek, łupin orzecha włoskiego, łupin orzechów macadamia) zmiękcza i usuwa twardy naskórek, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu. Formuła dodatkowo wzbogacona o Panthenol i glicerynę aby zapewnić skórze pielęgnację i odżywianie.
Delia Cosmetics Good Foot krem do stóp regulator potliwości. Krem o działaniu regulującym nadmierną potliwość stóp. Obecny w kremie antyperspirant w połączeniu z aktywnym składnikiem olejku z drzewa herbacianego.skutecznie hamuje wydzielanie potu i nieprzyjemnego zapachu. Zawarta w kremie alantoina dodatkowo łagodzi podrażnienia naskórka oraz pobudza jego regenerację. Dzięki ekstraktom z dzikiej mięty wodnej, krem skutecznie odświeża oraz likwiduje przykry zapach, zapewniając długotrwałe uczucie świeżości.
Arimed Pharm Balsam do stóp i łydek regeneracja. Lekka emulsja o zapachu naturalnych olejków mięty, cytryny i eukaliptusa do intensywnej pielęgnacji stóp i łydek. Skutecznie nawilża, odświeża, zmiękcza i wygładza skórę. Redukuje suchość, szorstkość i zgrubienia. Zapobiega mikro-uszkodzeniom i przyspiesza ich regenerację. Pomaga w przywróceniu równowagi bakteryjnej i likwidacji nadmiernej potliwości, zapobiega objawom grzybicy stóp. Masaż stóp i łydek przy użyci balsamu, poprawia ukrwienie. Bogata formuła zawiera leczniczą solankę o unikatowej zawartości jodu i innych istotnych dla skóry minerałów. Solanka wraz z roślinnymi ekstraktami i naturalnymi olejkami tworzy swoisty kompleks bio-organo-mineralny.
Balsamy stosuję zamiennie i oba świetnie się sprawdzają.

A jak wygląda Wasza zimowa pielęgnacja stóp i dłoni?
💋
Share
Tweet
Pin
Share
6 komentarze

Polskie tradycje świąteczne są najpiękniejsze, a jednocześnie tak odmienne w różnych regionach Polki, choć wiele z nich się powtarza wszędzie. Przedstawię Wam dzisiaj tradycje, które ja pamiętam z mojego dzieciństwa oraz te, które zachowały się u mnie do dzisiaj.


1. Łamanie się opłatkiem

Chyba nikt sobie nie wyobraża, że mogłoby go zabraknąć przy wigilijnym stole. Dzielimy się nim przed wieczerzą wigilijną składając sobie życzenia.

2. Sianko pod obrusem

Kładziemy je pod białym obrusem na stole, przy którym będzie spożywana wieczerza wigilijna. Swoją drogą biały obrus, to też jakaś tradycja, nie spotkałam się ze stołem, na którym byłby obrus w innym kolorze.

3. Wolne miejsce przy stole

Zostawia się jedno wolne miejsce dla osoby, która mogłaby niezapowiedzianie zjawić się w naszym domu. Wolne miejsce przy stole symbolizuje również pamięć o naszych bliskich, którzy nie mogą być z nami w czasie wigilii oraz pamięć o zmarłych. Odkąd nie żyje mój tato, to pozostawione wolne miejsce pełni dla nas szczególną rolę.

4. Pierwsza gwiazdka

W wielu domach zasiada się do wieczerzy wigilijnej po pojawieniu się na niebie pierwszej gwiazdki. Dawniej pamiętam zawsze tak u nas było, stałam w oknie i czekałam kiedy ona się pojawi. Teraz, gdy bywamy na dwóch wigiliach jednego wieczora (oddalonych od siebie o 60km) ciężko tą tradycję zachować, choć czasem się uda (przynajmniej w jednym z domów).

5. 12 potraw

Zgodnie z tradycją powinno być 12 potraw postnych. I chociaż różnią się one w zależności od regionu, prawie na każdym wigilijnym stole znajdziemy: rybę, barszcz czerwony, pierogi, grzyby, kapustę z grzybami, suszone owoce. Zgodnie z tradycją każdy powinien spróbować wszystkich dań, choćby po odrobince.

6. Kolędy

Śpiewanie kolęd i kolędowanie to tradycja do dziś dość mocno praktykowana. Zaczynamy śpiewać kolędy przy wigilijnym stole. W okresie świątecznym możemy spotkać kolędników, którzy pukają do naszych drzwi i śpiewają kolędy.

7. Choinka

Zgodnie z tradycja ubierana zazwyczaj w dzień wigilii lub 23 grudnia. Teraz to już chyba rzadkość, bo często choinki ubieramy dużo wcześniej. Chociaż w moim domu rodzinnym zawsze robiliśmy to 23 grudnia i moja mama do tej pory wtedy ubiera. Ja co prawda jeszcze nie ubrałam, ale na pewno ubiorę wcześniej niż 23.

8. Prezenty

Dla wielu najprzyjemniejszy chyba zwyczaj bożonarodzeniowy. Coraz częściej się spotykam z sytuacją, że nie daje się prezentów na Mikołaja, tylko właśnie pod choinkę (bądź wtedy i wtedy).

9. Pasterka

Tradycyjna msza odprawiana o północy z 24 na 25 grudnia. Jako dziecko zawsze dotrwałam do północy, żeby iść z rodzicami (to nic, że na kazaniu się lekko oczy zamykały). W życiu dorosłym bywa z tym już różnie.

10. Mycie w wodzie z monetami

To tradycja, którą wprowadził w życie mój tato, bo tak się u niego w domu zawsze robiło. Przed wigilią do miski z chłodną wodą wrzucało się kilka miedziaków i taką wodą opłukiwało się twarz, a pieniądze chowało do kieszeni. 

11. Łuska karpia

Aby przyciągnąć pieniądze, należy łuskę karpia, którego jadło się na wigilii, schować do portfela. Noszę, a jakoś pieniądze się mnie nie trzymają😊.

A pamiętacie z dzieciństwa tekst "Jaka Wigilia, taki cały rok"?. Zawsze mama kazała wcześnie wstać, żeby przez  cały rok nie zaspać. Albo się uczyłam kilka minut, żeby mi się przez resztę roku chciało. Pamiętam, że łudziłam się, że jak w wigilię pogram chwilę na pianinie, to w ciągu roku będę chętnie chodzić do szkoły muzycznej (tak, tak, na pewno😉 - nie działało).

To takie tradycje, które kojarzę i w większości są obecne wciąż w moim domu. A jakie są Wasze tradycje świąteczne?
💋






Czwarte wyzwanie zaliczone 👏
Grafika dostępna dzięki uprzejmości Mileny (makelifeperfect.pl)



Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarze

Pora na trzecie zadanie w ramach wyzwania 'Piękna przed świętami'. Dzisiaj będzie o pielęgnacji włosów zimą.

Zimą, tak jak i latem, nie możemy zapominać o pielęgnacji włosów. Czapki, kaptury, ciepłe powietrze klimatyzowane, na pewno nie wpływają na ich kondycję pozytywnie. Dlatego też zimą, chyba nawet częściej niż latem, stosuję maski do włosów, które aplikuję przed myciem. Zamiennie królują aktualnie dwa produkty.


Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami Cosnature, która nadaje się do każdego rodzaju włosów, zwłaszcza do tych zniszczonych i farbowanych. Wzmacnia ich strukturę, zmniejsza podatność na łamanie się i odbudowuje przesuszone i zniszczone włosy. Zawiera masło z awokado, które wzmacnia osłabione i pozbawione blasku włosy. Olej arganowy, olej ze słodkich migdałów odbudowują zniszczone struktury oraz zapobiegają łamliwości, idealnie wygładzając pasma włosów. składniki nawilżające i zatrzymujące wilgoć sprawiają, że po zastosowaniu włosy odzyskują naturalny i piękny wygląd. Trzymam ok. 30 minut do godziny. Drugim produktem jest Intensywnie regenerująca maseczka do włosów L'biotica . Biovax Diamond. Jest to preparat zawierający najdroższy wśród klejnotów - diament, w połączeniu z bogactwem odżywczych i wzmacniających minerałów, zamkniętych w intensywnie regenerującej maseczce, która wzmacnia i intensywnie regeneruje włosy, nawilża i dodaje im energii. Mimo, że według zaleceń producenta należy ją stosować po umyciu włosów, ja robię to przed umyciem i efekty też są fajne. Trzymam ok. 30 minut do godziny.

Po spłukaniu maseczki przychodzi pora na mycie włosów. Tutaj wciąż szukam swojego ulubieńca, dlatego stosuję różne szampony, w zależności od potrzeb.


Szampon wzmacniający do włosów osłabionych i wypadających Radical. Wyjątkowo skuteczny i bardzo dobrze tolerowany przez skórę głowy szampon do częstego mycia włosów osłabionych i wypadających. Specjalnie opracowana, bogata receptura (ekstrakt ze skrzypu polnego, prowitamina B5, lnulina z cykorii) wyraźnie wzmacnia włosy oraz hamuje ich wypadanie. Nie do końca jednak lubię się z tym szamponem, bo przy dłuższym stosowaniu czuję, że wysusza mi włosy, mimo stosowania masek i odżywek i wówczas mam problemy z ich rozczesaniem. Jednak od czasu do czasu lubię go użyć. Szampon do włosów zniszczonych przez zabiegi chemiczne i uszkodzenia mechaniczne Syoss SalonPlex, który został przygotowany specjalnie dla włosów uszkodzonych przez farbowanie, prostowanie i zabiegi stylizacyjne. Odbudowuje miliony zerwanych wiązań we włosach, wypełnia je od środka, a także zamyka i chroni włókno włosa od zewnątrz przy regularnym stosowaniu. Z przedstawionych tutaj szamponów tym najbardziej się polubiły moje włosy. Mleczny szampon Nivea Hair Milk, który jest szamponem pielęgnującym stworzonym specjalnie by regenerować włosy o normalnej strukturze bez obciążania. Sprawia, że włosy są lśniące i sprężyste, choć jak dla mnie, to trochę za bardzo obciąża włosy. Szampon do włosów Argan Smooth Creightons wzbogacony w bogate przeciwutleniacze, marokański olej arganowy, który głęboko nawilża i odżywia włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Zawiera proteiny jedwabiu, dzięki którym włosy są silnie nawilżone i zdrowe każdego dnia. Odpowiedni dla każdego rodzaju włosów. Super sprawdza się w połączeniu z kolagenową odżywką Wax. Co mi się w nim nie podoba, to opakowanie, ponieważ nie lubię szamponów w tubkach.

Gdy używam masek przed myciem włosów, to później już odżywki nie nakładam, jednak gdy zachodzi potrzeba użycia to mam dwie, które lubię.


Wspomniana już wcześniej Kolagenowa odżywka do włosów zniszczonych cienkich bez objętości Wax, która nawilża włosy i skórę głowy, wygładza włosy, nadaje im połysk i objętość bez obciążenia. Łagodzi podrażnienia skóry głowy, reguluje wydzielanie sebum, pobudza mieszki włosowe. Przedłuża świeżość włosów, nie przetłuszczają się u nasady tak szybko. Odżywka ochronna włosy farbowane Loreal Elseve, która utrwala kolor dzięki formule z Eliksirem Utrwalającym Kolor chroni włókno włosa i pomaga zatrzymać barwniki, aby zwiększyć trwałość koloru. Formuła z Filtrami uva\uvb działa jak ekran ochronny przeciw promieniowaniu słonecznemu, chroni włosy przed utratą koloru i zmianą jego tonu. Formuła pielęgnacyjna wzbogacona Koncentratem Odżywczym intensywnie odżywia nadając włosom jedwabistą gładkość, aby lepiej odbijał światło.


Moim ostatnim odkryciem jest produkt, którego używam 2 razy w tygodniu Aktywny peeling z węglem i pestkami moreli do włosów i skóry głowy Marion, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar zrogowaciałego naskórka. Odblokowuje ujścia mieszków włosowych i przywraca skórze fizjologiczną równowagę. Dogłębnie oczyszcza skórę głowy (sebum, produkty do stylizacji włosów), zmniejszając tendencję do przetłuszczania się włosów. Wzbogacony o glinkę wulkaniczną oraz kaolin o właściwościach absorpcyjnych (wchłaniają zanieczyszczenia i substancje toksyczne), stymulujących funkcje obronne skóry. Jeżeli ktoś boryka się ze swędzeniem skóry głowy po myciu włosów, to serdecznie polecam ten produkt.


Ostatnim produktem w mojej zimowej pielęgnacji włosów jest Odżywka dwufazowa z olejkiem arganowym Joanna, którą poleciła mi kilka lat temu moja fryzjerka do rozczesywania włosów. Jestem jej wierna od pierwszego użycia i nie znalazłam lepszej następczyni.

Muszę zaznaczyć, że jestem chyba jedną z niewielu osób, które nie szczotkują włosów. Moje włosy jest w stanie okiełznać, bez nadmiernego wyrwania włosów, jedynie grzebień z szeroko rozstawionymi zębami i takiego też od wielu lat używam.

Gdy już włosy na święta wypielęgnujemy, trzeba pomyśleć o jakiejś fryzurze, aby przy wigilijnym stole prezentować się zacnie. Ja mam włosy dość długie (do połowy pleców) i rozpuszczone bardzo mi przeszkadzają, zwłaszcza w jedzeniu, więc postawię na jakieś szybkie i proste upięcie lub po prostu koński ogon, w którym się czuję najlepiej.

www.google.pl

www.google.pl

💋






Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarze
Newer Posts
Older Posts

Aga

About Me

Witaj na moim blogu.Rozgość się.

Tutaj jestem!

  • Facebook
  • Instagram

Obserwatorzy

Facebook

Kategorie

beauty haul lifestyle pielęgnacja beautybox blogmas openbox recenzje inspiracje inne diy SHINYBOX LIFERIA manicure paznokcie U.R.O.K bujo denko CUDNYBOX MUR Bielenda Golden Rose Try Me AA Deborah Milano Fresh&Natural Jadwiga JoyBox Miss Sporty TrustedCosmetics aliexpress dzień babci i dziadka green pharmacy hybrydy jedną marką rossmann top10 tradycyjne lakiery ulubieńcy ślubnie

Popularne posty

  • I LOVE BOX || Premium Box || Styczeń 2020
  • Cudny Box || Styczeń 20'
  • Kolekcja czekoladowa MUR || Chocolate and Peaches | #swatche #recenzja

Archiwum

  • ▼  2020 (6)
    • lutego (2)
    • stycznia (4)
  • ►  2019 (11)
    • grudnia (8)
    • lutego (1)
    • stycznia (2)
  • ►  2018 (35)
    • grudnia (5)
    • listopada (2)
    • października (1)
    • września (3)
    • sierpnia (4)
    • lipca (3)
    • maja (1)
    • kwietnia (2)
    • marca (4)
    • lutego (3)
    • stycznia (7)
  • ►  2017 (69)
    • grudnia (19)
    • listopada (2)
    • października (3)
    • września (2)
    • sierpnia (5)
    • lipca (6)
    • czerwca (6)
    • maja (6)
    • kwietnia (3)
    • marca (4)
    • lutego (6)
    • stycznia (7)
  • ►  2016 (22)
    • grudnia (17)
    • listopada (4)
    • września (1)

Wyzwanie 2019

Wyzwanie 2019

Uczestniczę

Uczestniczę
Facebook Instagram Google+
OBSERWUJ @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose